Blog dla fanów mojej powieści psychologiczno-lifestylowej Kuszące podobieństwo. Zuzia miesza, niech to zrobi też w Twoim życiu.
Kuszące podobieństwo
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
Miło mi powitać Cię na stronie mojej książki "Kuszące podobieństwo". Zuzia, bohaterka mojej powieści, wie, że bardzo chcesz ją poznać. Dlatego będzie powolutku odkrywać tu siebie :)
- Knoppers czy Hanuta? - Karo mrugnęła okiem i czekała na odpowiedź Zuzi. - Boże, przecież to oczywiste, że Hanuta- Zuzka wyciągnęła rękę po orzechowy wafelek i po chwili wbiła zęby w podaną przez siostrę rozkosz. Połączenie goryczy i słodkości doprowadziło ją do chwilowego obłędu smaku. - Kurde, jakie to dobre, ale nienawidzę cię, bo ty możesz, a ja nie - Zuzka wydęła swoje piękne usta, które nawet sama uważała za znośne. W przeciwieństwie do swojej wagi. Karo spojrzała ironicznie i prychnęła: -No ja widzę, że ty też możesz, bo już pochłonęłaś całą. - Zjadłam, bo nie umiem się powstrzymać. Ale wiesz, że chcę schudnąć i mi tego nie ułatwiasz. - Pierdol. - Musisz? - Co muszę? - No wiesz. - Zapomniałam, panno czystego języka. Ale taki czysty to on po Hanutce nie jest. Zuzia pokazała rzeczony język Karolinie i z westchnieniem powiedziała: - Łatwo ci mówić mając figurę modelki. - Srelki. - Karo wygięła ciało w pozie godnej CK...
Zuzia wskoczyła na rower. Nie dość, że głowa pękała, to jeszcze ten szczekot myśli, ujadający natrętny ratlerek, który zawsze potrafił wyskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Wczorajsze wyjście z Karo okazało się niewypałem, Zuzia czuła się nieswojo w klubie, w którym co druga laska wyglądała jak z Insta. No, może co trzecia. A na pewno co druga robiła sobie selfie i je wrzucała na jakieś społecznościówki. Karo śmiała się, tańczyła, wyciągając ręce po Zuzię, która nie umiała wejść w jej orbitę. Choć tak byłoby łatwiej zaistnieć, zaznaczyć swoją obecność, Zuzia wolała usiąść w kącie, niż poruszać się po obrzeżach siostry. I miłość pomieszana z żalem, że to Karolina jest ta pełniejsza, słoneczniejsza. - Czego się tak tu kulisz? - kiedy Zuza zobaczyła wychudzonego brzydala, który już szykował się, żeby usiąść koło niej, dopadł ją gwałtowny atak beznadziei. Uciekła do toalety, gdzie wybuchła potwornym płaczem. Klubowy kibelek pełen był westchnień, poprawek makijażu i wdzięczenia s...
Komentarze
Prześlij komentarz