Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2020

Zanurzona w praniu

Obraz
Pranie od zawsze było dla Zuzi niesamowicie zmysłowe. Wilgoć rozwieszanych stringów, sztywność wysuszonych na wietrze i słońcu bokserek. Zapachy powietrza i płynu do płukania, który czasem był lawendowy, innym razem orzeźwiał konwalią, kazały przymykać oczy z przyjemności. Świeżość, dotyk różnych struktur materiałów, odgłosy strzepywania ubrań - to wszystko sprawiało, że Zuzia prała na potęgę. Gdy kończyła właśnie wieszać ostatni bawełniany top z sieciówki, usłyszała dźwięk przychodzącego połączenia. Szybko wygładziła rant koszulki i odebrała telefon, który wyświetlał nieznany numer. Halo - jej głos brzmiał dość cicho, nie czuła się nigdy pewnie przy słuchawce. Szczególnie, kiedy nie wiedziała, kogo zaraz usłyszy i jak długo zajmie jej tłumaczenie, że nie jest zainteresowana tą ofertą. Cześć, tu Kris. Zuzia za cholerę nie mogła sobie przypomnieć żadnego Krzyśka. Jednak jako grzeczniutka przedstawicielka damskiego rodu, uznała, że niekoniecznie warto dzielić się tą wiedzą. Jeszcze by ch...